Patrzysz, jak inni, którzy wiedzą mniej zarabiają więcej jednocześnie wmawiając sobie, że "nie jesteś jeszcze gotowa" na zmianę.
Gdy klientka pyta o cenę podajesz jej zaniżoną kwotę brzmiąc tak, jakbyś przepraszała za to, że w ogóle istniejesz.
I co najgorsze, pieniądze znikają szybciej, niż możesz zauważyć…
A jeśli zarabiasz już tyle, ile chcesz to zwyczajnie nie masz czasu z nich korzystać.
I tak w kółko.
Dzień po dniu przelatuje Ci przez palce i kończy się zawsze tą myślą, że żyjesz życiem, którym nigdy nie chciałaś żyć.
Próbowałaś już to zmienić. Kursy, książki, plany działania. Za każdym razem czułaś przypływ motywacji. Ale potem wszystko wracało do starego.
I być może zaczynasz myśleć, że problem to Twoje lenistwo, brak "pomysłu za milion dolarów" albo to, że pracujesz za mało.
1
Syndrom 100% gotowości
Mężczyzna podejmuje decyzję, gdy czuje się gotowy w 60%. Kobieta czeka, aż poczuje się gotowa w 100%. Problem w tym, że ten moment nigdy nie nadchodzi.
Więc czekasz. Wmawiasz sobie, że "kiedyś" podniesiesz ceny, rozpoczniesz biznes albo zaaplikujesz na stanowisko. A w tym czasie okazja wpada w ręce komuś, kto zrozumiał, że NIGDY nie będzie w 100% gotowy.
2
Przekonania wyniesione z domu
Zanim skończyłaś 7 lat, Twój mózg zapisał wszystko, co słyszałaś o pieniądzach w domu. "Na pieniądze trzeba ciężko pracować." "Duże pieniądze to nie dla nas." "Pierwszy milion trzeba ukraść.". To tylko kilka przykładów myśli, z którymi każda z nas, w tym ja, kiedyś się zmagała.
Te przekonania nie zniknęły, kiedy dorosłaś. Działają cały czas, w tle, nawet jeśli temu zaprzeczasz. I to właśnie one decydują, jaką liczbę wypowiesz, gdy klientka zapyta o cenę.
I mogłabym teraz mówić Ci wielkie słowa o warsztatach… Ale lepiej będzie, jeśli pokażę Ci co inne kobiety o nich powiedziały:
To tylko kilka opinii z wielu innych opinii kobiet, które po warsztatach pierwszy raz poczuły, że ktoś je zauważył. Resztę zaraz będziesz mogła przeczytać.